Relaks

Ruch i gotowanie to moje codzienne przyjemności, które pomagają mi radzić sobie ze stresem. Są ważnymi elementami mojej strefy relaksu, którą dopełniam leniuchowaniem. Kiedyś pozwolenie sobie na „wylogowanie się” i bycie – tu i teraz było dla mnie niewyobrażalnym luksusem, czymś zbędnym. Leżenie na trawie i patrzenie w niebo, w gwiazdy, podziwianie pięknych widoków, a nawet pełna koncentracja na lekturze dla przyjemności – wydawały mi się osiągalne tylko podczas urlopu. Teraz już umiem cieszyć się codzienną chwilą. Nauczyłam się również, że żadna forma relaksu mi nie pomoże, jeśli się nie wyśpię. Zarywanie kolejnych nocy dla ważnego projektu, który był do przygotowania na wczoraj, nie ma sensu.

 Nie da się uchronić przed stresującymi sytuacjami. Ze stresem po prostu trzeba nauczyć się sobie radzić, to jedna z najbardziej przydatnych umiejętności w życiu. Warto spróbować różnych form odprężenia. Ja staram się rozbudowywać moją osobistą sferę komfortu, ponieważ im więcej w niej przebywam tym lepiej się czuję. Mam lepsze relacje ze sobą i z innymi, wzmożoną uważność wobec siebie i otoczenia. Co równie ważne, jestem bardziej kreatywna i zorganizowana, a dzięki temu moja praca jest bardziej efektywna. To wszystko prowadzi do najważniejszego – pozwala na pełniejsze cieszenie się życiem.

Mam dla Ciebie kilka wskazówek: