Zupa z kalarepy mojej babci

Uwielbiam smaki z dzieciństwa… Zupa z kalarepy oraz gotowany kalafior, podsmażany na maśle ze złocistą tartą bułką to był mój ulubiony zestaw obiadowy podczas wakacji u babci. Do dzisiaj zajadam ze smakiem te potrawy, ale w nieco zmodyfikowanej wersji. O dziwo, moje propozycje smakują babci, chociaż jak się domyślasz są o wiele lżejsze 😉

Królową w mojej kuchni została dzisiaj delikatna, słodkawa i chrupiąca kalarepa. Uwielbiam ją podjadać latem. Świetnie smakuje na surowo, jak również, lekko podduszona na maśle. Jest też wspaniałą podstawą letniej zupy. Dlaczego warto ją jeść przez cały sezon (od maja do września)? Obfituje w witaminy i minerały. Jest źródłem m. in. witamin: C, B6, E, A i K, a także kwasu foliowego, żelaza, wapnia, magnezu, potasu i cynku. Zawiera ważną dla naszych oczu luteinę. Naukowcy potwierdzają także, jej działanie antynowotworowe. Należy do rodziny warzyw kapustnych, bogatych w związki siarkowe – glukozynolany, które zmniejszają ryzyko zachorowania na raka oraz pomagają pokonać chorobę.

 

ZUPA Z KALAREPY_LOGO

 

Przepis na prostą, szybką i lekką letnią zupę 🙂

Składniki na 8 porcji

  • 4 małe kalarepy
  • 2 średnie marchewki
  • 1 średnia pietruszka – korzeń
  • ½ małego selera – korzeń
  • pół pęczka koperku
  • 1 łyżeczka klarowanego masła
  • 2 litry domowego bulionu warzywnego
  • 1 filiżanka jogurtu naturalnego (bez mleka w proszku i zagęstników)

 

Przygotowanie

Obierz marchewkę, pietruszkę oraz seler i pokrój w kostkę – wrzuć do miseczki. W garnku rozpuść klarowane masło i wrzuć przygotowane składniki – najpierw warzywa korzeniowe, po ok. 5 minutach dorzuć kawałki kalarepy. Podduś na maśle przez kolejne 5 min. Zalej bulionem warzywnym i gotuj przez 10 minut, jeśli lubisz delikatnie twardawe warzywa. Jeżeli wolisz bardzo miękkie gotuj przez kolejne parę minut. Wyłącz palnik i dodaj koperek (zostaw trochę do posypania po górze), następnie wlej do zupy jogurt i mieszaj trzepaczką, aby zapobiec powstaniu grudek.

Moja babcia podawała ją z makaronem świderki lub kolanka. Ja uwielbią ją solo, jak większość zup.

 

Moje wskazówki

Kupując kalarepę wybieraj małe egzemplarze. Duże często są włókniste i łykowate, jeśli kalarepa jest przerośnięta, to widać po obraniu jej niejednorodną strukturę, a podczas krojenia czuć opór pod nożem, włókniste część są wtedy do wyrzucenia!

Tak jak wspomnienia lubię, również przywoływać smaki lata. W lecie zamrażam zazwyczaj kilka porcji kalarepy, które wykorzystuję jesienią. Żeby po rozmrożeniu była nadal jędrna i pełna smaku przed wrzuceniem do woreczka na mrożonki blanszuję ją przez 3 min.

Jeśli zrobiłam Ci smaka na zupę jarzynową, a na targu kalarepy brak, możesz zastąpić ją świeżym kalafiorem – podobnie jak w przypadku kalarepy sezon na kalafior trwa od maja do połowy jesieni.

Smacznego 🙂

 

 

Magda Gornisiewicz

ZOSTAW KOMENTARZ

ZOBACZ RÓWNIEŻ