Dlaczego warto wsiąść na rower?

Robi się coraz cieplej. Kończy się sezon narciarski i skitourowy, więc odpalam dwa kółka. Zaczynam poranne treningi na rowerze. W weekendy wyruszam w dłuższe trasy. Gdy tylko mogę wykorzystuję go, jako środek lokomocji. Rower jest dla mnie po prostu czymś oczywistym. Przemierzanie kilometrów na kole, zwłaszcza po bezdrożach, to ogromna frajda. W dodatku jest to świetny trening aerobowy 🙂

Dlaczego polecam jazdę na rowerze? Ponieważ to jedna z najzdrowszych, a jednocześnie najprostszych i najbardziej dostępnych form ruchu. Na rowerze może w zasadzie jeździć każdy, bez względu na wiek i stan zdrowia. Jedynymi przeciwwskazaniami są poważne schorzenia układu krążenia oraz urazy i zaawansowane choroby stawów lub kręgosłupa. Jeśli nie masz takich problemów, wskakuj na rower! Dzięki regularnym przejażdżkom możesz bez większego wysiłku budować swoją kondycję i wytrzymałość. Kolarstwo zapewnia cykliczny ruch rozwijający układ krążenia oraz oddechowy. Wzmacnia serce i płuca, nawet przy małym obciążeniu, niepowodującym wysilonego oddechu oraz bicia serca. Już po kilku tygodniach systematycznej jazdy 3-4 razy w tygodniu po 30-40 minut odczujesz efekty. Dodatkowo wspaniale wzmocnisz mięśnie ud oraz łydek. Wymodelujesz również inne grupy mięśniowe, zaangażowane przy tym wysiłku: mięśnie pośladków, pleców oraz rąk i obręczy barkowej, a także brzucha. Jeśli chcesz mieć piękne nogi oraz zadbać o brzuch i talię, to rower jest dla Ciebie idealny. Co więcej w bardzo przyjemny sposób możesz pozbyć się zbędnych kilogramów. Wystarczy godzina spokojnej jady na dystansie 20 kilometrów, aby spalić około 500 kalorii, jeśli ważysz 60 kilogramów. Proporcja ta wzrasta wraz z masą ciała, jest również zależna od rodzaju nawierzchni oraz ukształtowania terenu i typu roweru. Wymagająca, górska trasa, pozwoli Ci spalić jeszcze więcej kalorii, a w dodatku piękne widoki i odgłosy natury w pełni zrekompensują wysiłek. Jazda na rowerze to również świetne ćwiczenie dla układu nerwowego oraz mózgu. Podobnie jak w przypadku innych aktywności, które trwają dłużej i są wykonywane rytmicznie, jak np. chodzenie, bieganie czy pływanie, zwiększa się szybkość przepływu impulsów nerwowych oraz objętość hipokoampu. W konsekwencji mózg lepiej pracuje. Poprawia się koncentracja oraz pamięć, a dzięki temu wzrasta efektywność procesów uczenia się. Jazda na rowerze nie tylko pozytywnie wpłynie na Twoją kondycję fizyczną i umysłową, dzięki zastrzykowi endorfin poprawi Ci również nastrój 😉

2rower_malinów_mały

fot. Klaudia Karczmarek

O jakiej porze dnia jeździć, żeby uzyskać najlepsze efekty? To już zależy od Ciebie, Twojego organizmu i  osobowości oraz rytmu dnia. Ważne, aby jazda na rowerze sprawiała ci przyjemność 🙂 Ja mogę jedynie podzielić się z Tobą moimi doświadczeniami.

Rower o poranku

Poranny trening na rowerze daje porządnego kopa do działania na cały dzień. Niektórzy uważają, że jest lepszy od kawy. Przyznam, że zawsze rano, po moim eliksirze mocy (http://upyourlife.pl/2017/02/poranny-eliksir-mocy-woda-z-miodem-cytryna-i-imbirem/), wypijam małą czarną. Może powiesz, że kawa przed śniadaniem to zbrodnia, ale to mój poranny rytuał, który uwielbiam. W dodatku kawa nakręca przemianę materii, gdyż zawarta w niej kofeina wzmaga lipolizę, czyli spalanie tłuszczu. Jeśli chcesz pozytywnie się nakręcić na cały dzień, a dodatkowo spalić więcej kalorii, jest to dobre rozwiązanie. O poranku wybieram zazwyczaj trasę na około 20 kilometrów, co zajmuje mi 45 minut. Trening kończę na ławeczce przy rzece. Wykonuję brzuszki oraz rozciągam się. Porannym treningi sprawiają, iż organizm jest świetnie dotleniony i pobudzony, a dzięki temu jesteśmy bardziej kreatywni. Dodatkowo przyspiesza metabolizm. Zwiększone spalanie utrzymuje się jeszcze przez kilka godzin po treningu, nawet jeśli siedzisz już za biurkiem 🙂

Wieczór na dwóch kółkach

Wieczorne treningi warto połączyć z wyciszeniem i relaksem. Lubię się pomęczyć jadąc pod górkę. Zawsze mam wrażenie, że spływający ze mnie pot i owiewający moje ciało wiatr uwalnia moje emocje, gromadzące się przez cały dzień. W pogodne dni wybieram trasę, podczas której mogę sobie spokojnie usiąść i patrzeć na zachód słońca lub wyłożyć się na trawie, tudzież ławeczce nad rzeką i wsłuchiwać się w jej szum. Wykonuję również kilka asan (pozycji jogi), które dodatkowo pozwalają mi się wyciszyć. Pomaga mi to uwolnić głowę od natłoku myśli. Połączenie treningu wytrzymałościowego z ćwiczeniami oddechowymi to wspaniała sprawa na zakończenie dnia. Do domu wracam zrelaksowana.

Weekendowe przejażdżki

W weekend lubię porzucić auto i gdzie tylko mogę jeżdżę na rowerze. W sobotę rano ruszam na targ, a później do znajomych na kawę. Czasami dają się namówić, aby pojechać ze mną gdzieś dalej 😉 Jeśli Twoi przyjaciele i rodzina są aktywni warto zabrać ich na rower. Kilometry w dobrym towarzystwie szybko przemykają, można dzięki temu bez problemu przejechać dłuższą trasę i wspaniale spędzić dzień. To świetny aktywny wypoczynek. Ja wybieram zazwyczaj przejażdżki w terenie, ale rower sprawdza się również, gdy chcesz pozwiedzać miasta. Jesteś w stanie zobaczyć o wiele więcej niż chodząc na nogach czy poruszając się miejskimi środkami komunikacji. Zwiedziłam tak Pragę i na pewno jeszcze nie jedno miasto będę przemierzać na dwóch kółkach.

Moje wskazówki

Jeśli chcesz zadbać o swoją kondycję i sylwetkę, a nie przepadasz za bieganiem lub z powodu nadmiernej masy ciała bądź innych przeciwwskazań zdrowotnych nie możesz biegać, rower jest świetną alternatywą.

Magda Gornisiewicz

2komentarze

  1. Odpowiedz

    Kasia

    Kwiecień 10, 2017

    Rower zdecydowanie dostarcza samych przyjemności 🙂 też otwieram sezon na dwa kółka! Juhu

    • Odpowiedz

      Magda Gornisiewicz

      Kwiecień 10, 2017

      🙂

ZOSTAW KOMENTARZ

ZOBACZ RÓWNIEŻ