Pielęgnacja ciała

Natury nie da się oszukać, ale można jej pomóc. Wygląd ciała w dużej mierze nie zależy od genów, w ponad 60% jest odzwierciedleniem naszego dobrego samopoczucia. Aby epatować blaskiem należy się rozpieszczać poprzez odżywanie, ruch, a także zapewnienie odpowiedniej ilości snu. Nie możemy również zapomnieć o umiejętnym radzeniu sobie ze stresem. Jednak nie oszukujmy się ważna jest również podstawowa pielęgnacja, czyli stosowanie odpowiednich kremów i preparatów, aby nawilżyć i odżywić skórę, paznokcie i włosy. Staram się znajdować dla swojego ciała czas, bo tak jak umysł wymaga atencji. Nasza skóra uwielbia być dotykana i masowana, więc nie odmawiam jej tego.

Co robię, aby dobrze czuć się w swojej skórze?

  1. Odpowiednio się nawadniam. Niezależnie od pory roku wypijam co najmniej 2 litry wody. Zapewnia mi to jędrność, większą gładkość oraz mniej widoczną skórkę pomarańczową (którą nomen omen, chociaż jest domeną kobiet, coraz częściej zauważam u mężczyzn).
  2. Stosuję kosmetyki odpowiednio dobrane przez kompetentną osobę np. kosmetologa. Stosuję preparaty pozbawione substancji zapychających pory skóry jak płynną parafinę, wazelinę, silikony, a także składniki, które mogłyby źle wpłynąć na stan mojej skóry, czyli dużą ilość parabenów i PEG’ow.
  3. Prysznic, bądź kąpiel to też pielęgnacja, więc nie zapominam wmasować po nich w całe ciało balsamu nawilżającego lub odżywczego. Gdy tylko czas na to pozwala poświęcam na wmasowywanie balsamów więcej czasu, ponieważ to najprostsza forma automasażu, który pobudza naszą skórę i zwiększa efekt ujędrniający.
  4. Raz w tygodniu w okolicy twarzy, szyi i dekoltu wykonuję peeling enzymatyczny lub mój domowy peeling z owsianki. Złuszczają one warstwę rogową naskórka, jednocześnie dodając jej blasku i świeżości, po czym aplikuję maseczkę odżywczą.
  5. Dwa razy w tygodniu pilinguję całe ciało, a następnie odżywiam je masłem do ciała lub oliwą z olejkami eterycznymi.
  6. Staram się również 4 razy w miesiącu wykonać automasaż bańką chińska, a raz na 3-4 miesiące stosuję go w serii przez 2-2,5 tygodnia, co 2 dzień.
  7. Codziennie wmasowuję w stopy i dłonie odpowiednie kremy, robię dla nich również, co jakiś czas kuracje nawilżające, a w zimie nawilżająco-rozgrzewające.
  8. Słońca nie unikam, gdyż dodaje mi niesamowitej energii. Uprawiam sport na świeżym powietrzu, jednak stosuję się do zaleceń dermatologów, którzy twierdzą, że w lecie nie powinniśmy się nadmiernie wystawiać na słońce. Nigdy nie poprawiam swojej opalenizny poprzez solarium! Nie zapominam o ochronie nie tylko przed słońcem, ale również przed wiatrem i mrozem. Przez cały rok stosuję kremy i balsamy z wysoką ochroną przeciwsłoneczną, a podczas chłodnych dni dodatkowo natłuszczam skórę, co zapewnia mi kompleksową ochronę przed czynnikami zewnętrznymi.
  9. Bacznie obserwuję swoje ciało, co mu nie odpowiada, a co służy. Zamiast odtłuszczać – z czułością pielęgnuję. Chyba dzięki temu zaczęłam je akceptować.

MOJE WSKAZÓWKI

Najlepszym sposobem na pielęgnację jest jej połączenie z relaksem. Ja uwielbiam różnego rodzaju masaże, szczególnie relaksacyjne. Spróbuj kiedyś nie rozmawiać z masażystą, skup się tylko na przyjemności, którą daje zabieg, na zapachu wonnych olejków, dźwięku relaksacyjnej muzyki. Ja po dobrym masażu czuję się jak po sesji jogi. Polecam!

Grudzień 2, 2016

Magda Gornisiewicz

ZOSTAW KOMENTARZ

ZOBACZ RÓWNIEŻ