zdrowa kuchnia, wellness, slow life

W mojej kuchni

W mojej kuchni, tak jak w życiu ważna jest równowaga. Staram się aby każdy posiłek zapewnił mi oraz moim bliskim zdrowie, energię i witalność. Przedstawiam moje sprawdzone zasady, których nie opieram na nowościach lansowanych przez dietetyków. Głównymi wytycznymi są tu zdrowy rozsądek i intuicja. W moim przypadku to się sprawdza, bo ich stosowanie sprawia, że czuję się dobrze:

  1. Odpowiednio się nawadniam: zaczynam dzień od szklanki wody z cytryną, miodem i imbirem (zobacz przepis na mój “eliksir mocy”); nie rozstaję się z butelką wody mineralnej, której wypijam od 2 do 4 litrów dziennie. Bardzo ważne – nigdy nie piję w trakcie posiłku.
  2. Jem 5-6 posiłków, starając się zachować stałe, 2,5 -3-godzinne odstępy
  3. Zawsze jem śniadanie
  4. Dopasowuję kolejność posiłków do rytmu dnia
  5. Zwracam uwagę na wartość odżywczą. Dobroczynny wpływ składników, z których przyrządzam dania, jest dla mnie ważniejszy niż kalorie
  6. Etykiety na produktach traktuję, jako lekturę obowiązkową – tylko w ten sposób jestem w stanie wykluczyć żywność wysoko przetworzoną, której unikam
  7. Moje posiłki są różnorodne i kipią kolorami, które nadają im sezonowe warzywa, owoce, zioła i przyprawy
  8. Ograniczam niezdrowy cukier, pszenicę oraz mleko, ponieważ źle się czuję, gdy spożywam je w nadmiarze
  9. Mięso oraz nabiał, kupuję przeważnie od lokalnych rolników lub od sprawdzonych dostawców – dzięki czemu wiem, że są one pełnowartościowe
  10. Kupuję oraz gotuję ekonomicznie, pamiętając o tym, że najważniejsze są jakość oraz czas.

Moje wskazówki

Nie przerażaj się! Nie jestem fanatyczką, nie podporządkowuję całego życia zdrowemu jedzeniu. Jedzenie różnych pyszności, jak domowe ciasta i desery, picie alkoholu oraz pochłanianie – od czasu do czasu pizzy lub pierogów o 5 nad ranem traktuję jako część mojej zrównoważonej diety!

Gdy idę na kolację do znajomych nie wypytuję czy ten kurczak jest ekologiczny i ile dodali cukru do ciasta oraz czy jaja, z których korzystali są ”0”. Bez przesady, dajmy żyć innym i sobie.

Mam nadzieję, że moje wskazówki staną się dla Ciebie inspiracją do tego, żeby znaleźć swoją drogę na kulinarnych szlakach do dobrego samopoczucia.

Podobał Ci się mój wpis? Podziel się nim!